Parafia św. Józefa Oblubieńca NMP w Łodzi-Rudzie

ul. Farna 12 , 93-448 Łódź

XI Niedziela Zwykła – 14-06-2026 r.

1.Spotkanie informacyjne dla rodziców dzieci z klas drugich, a które od września przygotowywać się będą do przyjęcia I Komunii Św. w maju przyszłego roku, dzisiaj bezpośrednio po Mszy św. o godz. 12:00.

2.W nabożeństwach czerwcowych ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa, możemy uczestniczyć codziennie o godz. 17:30.

3.Zapraszamy do modlitwy w nowennach ku czci św. Józefa we wtorki a w środy w do MB Nieustającej Pomocy po mszach św. wieczornych. Prośby i podziękowania składane do białej skrzynki intencyjnej stojącej obok figury św. Józefa będą odczytywane w trakcie celebracji właściwej nowenny.

4.   Nadchodzi koniec kolejnego roku szkolnego i katechetycznego. Dzieci ze szkół podstawowych oraz młodzież szkół średnich a także rodziców, nauczycieli i wychowawców zapraszamy w niedzielę 21 czerwca na godz. 10:30, na Mszę świętą dziękczynną za wszelkie dary i łaski, których Bóg udzielił nam w tym roku. Prosić będziemy o radosne i szczęśliwe wakacje.

5.   Prosimy, aby dysponenci grobów, u których minęło 20 lat potwierdzili przedłużenie prawa do dysponowania grobem na cmentarzu, bądź też podali aktualny adres zamieszkania niezbędny do kontaktu i w miarę możliwości uiścili stosowną opłatę. Zapraszam na stronę internetową cmentarza parafialnego, którą nieustannie aktualizujemy, aby poznać faktyczny status grobu. Dysponenci grobów, którzy zamierzają uregulować zobowiązania przelewem bankowym na konto parafii, powinni uprzednio skorzystać z kontaktu mailowego z kancelarią cmentarza w celu uzyskania informacji niezbędnych i ułatwiających realizację zobowiązań w takiej formie. Adres strony cmentarza umieszczony jest na tablicy ogłoszeń patrząc od strony ul. Farnej: https://lodz-ruda36.grobonet.com

6.Składamy serdeczne „Bóg zapłać” za ofiary złożone dzisiaj na tacę a przeznaczone na budowę kościołów AŁ oraz za wpłaty na konto naszej parafii a przeznaczone na potrzeby parafii.

7. Zachęcamy do czytania i nabywania prasy katolickiej, która jest wyłożona na stolikach za ławkami przy wyjściu z kościoła.

Galeria

Święta i wspomnienia

17 czerwca

Święty Brat Albert Chmielowski, zakonnik

Adam Chmielowski urodził się 20 sierpnia 1845 r. w Igołomii pod Krakowem. Sześć dni później na chrzcie św. z wody dano mu imiona Adam Bernard. W czasie uroczystego chrztu św. 17 czerwca 1847 roku w warszawskim kościele Matki Bożej na Nowym Mieście dodano jeszcze imię Hilary. Pochodził ze zubożałej rodziny ziemiańskiej. Jako sześcioletni chłopiec został przez matkę poświęcony Bogu w czasie pielgrzymki do Mogiły. Kiedy miał 8 lat, umarł jego ojciec, sześć lat później zmarła matka.
Chłopiec kształcił się w szkole kadetów w Petersburgu, następnie w gimnazjum w Warszawie, a w latach 1861-1863 studiował w Instytucie Rolniczo-Leśnym w Puławach. Razem z młodzieżą tej szkoły wziął udział w Powstaniu Styczniowym. 30 września 1863 roku został ciężko ranny w bitwie pod Mełchowem i dostał się do niewoli rosyjskiej. W prymitywnych warunkach polowych, bez środków znieczulających amputowano mu nogę, co zniósł niezwykle mężnie. Miał wtedy 18 lat.
Przez pewien czas przebywał w więzieniu w Ołomuńcu, skąd został zwolniony dzięki interwencji rodziny. Aby uniknąć represji władz carskich, wyjechał do Paryża, gdzie podjął studia malarskie, potem przeniósł się do Belgii i studiował inżynierię w Gandawie, lecz powrócił wkrótce do malarstwa i ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Monachium. Wszędzie, gdzie przebywał, wyróżniał się postawą chrześcijańską, a jego silna osobowość wywierała duży wpływ na otoczenie. Po ogłoszeniu amnestii w 1874 r. powrócił do kraju. Zaczął poszukiwać nowego ideału życia, czego wyrazem stało się jego malarstwo. Oparte dotychczas na motywach świeckich, zaczęło teraz czerpać natchnienie z tematów religijnych.

Jeden z jego najlepszych obrazów Ecce Homo jest owocem głębokiego przeżycia tajemnicy bezgranicznej miłości Boga do człowieka (obraz ten znajduje się obecnie w ołtarzu sanktuarium Brata Alberta w Krakowie przy ulicy Woronicza 10). Religijne obrazy Adama Chmielowskiego przyniosły mu miano „polskiego Fra Angelico”. Bez wątpienia duże znaczenie w życiu duchowym Adama Chmielowskiego miały rekolekcje, które odbył u jezuitów w Tarnopolu.
W 1880 r. nastąpił duchowy zwrot w jego życiu. Będąc w pełni sił twórczych porzucił malarstwo i liczne kontakty towarzyskie i mając 35 lat wstąpił do nowicjatu jezuitów w Starej Wsi z zamiarem pozostania bratem zakonnym. Po pół roku, w stanie silnej depresji, opuścił nowicjat. Do stycznia 1882 roku leczył się w zakładzie dla nerwowo chorych w Kulparkowie koło Lwowa. Następnie przebywał u swojego brata na Podolu, gdzie w atmosferze spokoju i miłości powrócił całkowicie do równowagi psychicznej. Zafascynowała go duchowość św. Franciszka z Asyżu, zapoznał się z regułą III zakonu i rozpoczął działalność tercjarską, którą pragnął upowszechnić wśród podolskich chłopów. Wkrótce ukaz carski zmusił go do opuszczenia Podola.
W 1884 r. przeniósł się do Krakowa i zatrzymał się przy klasztorze kapucynów. Pieniędzmi ze sprzedaży swoich obrazów wspomagał najbiedniejszych. Jego pracownia malarska stała się przytuliskiem. Tutaj zajmował się nędzarzami i bezdomnymi, widząc w ich twarzach sponiewierane oblicze Chrystusa. Poznał warunki życia ludzi w tzw. ogrzewalniach miejskich Krakowa. Był to kolejny moment przełomowy w życiu zdolnego i cenionego malarza. Z miłości do Boga i ludzi Adam Chmielowski po raz drugi zrezygnował z kariery i objął zarząd ogrzewalni dla bezdomnych. Przeniósł się tam na stałe, aby mieszkając wśród biedoty, pomagać im w dźwiganiu się z nędzy nie tylko materialnej, ale i moralnej.
25 sierpnia 1887 roku Adam Chmielowski przywdział szary habit tercjarski i przyjął imię brat Albert. Dokładnie rok później złożył śluby tercjarza na ręce kard. Albina Dunajewskiego. Ten dzień jest jednocześnie początkiem działalności Zgromadzenia Braci III Zakonu św. Franciszka Posługujących Ubogim, zwanego popularnie „albertynami”. Przejęło ono od zarządu miasta opiekę nad ogrzewalnią dla mężczyzn przy ulicy Piekarskiej w Krakowie. W niecały rok później brat Albert wziął również pod swoją opiekę ogrzewalnię dla kobiet, a grupa jego pomocnic, którymi kierowała siostra Bernardyna Jabłońska, stała się zalążkiem „albertynek”.ce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.Zmarł w opinii świętości, wyniszczony ciężką chorobą i trudami życia w przytułku, który założył dla mężczyzn, 25 grudnia 1916 r. w Krakowie. Pogrzeb na Cmentarzu Rakowickim 28 grudnia 1916 roku stał się pierwszym wyrazem czci powszechnie mu oddawanej. Św. Jan Paweł II beatyfikował go 22 czerwca 1983 r. na Błoniach krakowskich, a kanonizował 12 listopada 1989 r. w Watykanie. Jest patronem zakonów albertynek i albertynów, a w Polsce także artystów plastyków.

    Tel: 42 684-78-45 email :  parafiajozeflodz@onet.pl

    Przewijanie do góry